tapety wrześniowe

Wrześniowe tapety

Zaczął się rok szkolny. Powoli lato mija, choć kalendarzowo jeszcze trwa. Wrzesień przyniósł trochę rześkiego chłodu, którego tak nie mogłam się doczekać, ale też śnieg na Rysach. Niestety. Sprawił, że mogę wyciągnąć wszystkie chomikowane przez lato pudełka z herbatą i wyruszyć na podbój szmateksów, w poszukiwaniu najpiękniejszych na świecie swetrów. Uwielbiam jesień. Jest prawdopodobnie najbardziej…

tapety sierpniowe

Tapety sierpniowe

Chyba w tym miesiącu zaliczam największy tapetowy poślizg od dłuższego czasu, za co bardzo przepraszam wszystkich oczekujących. Zawsze mi się wydawało, że uwielbiam upały i ciepełko, jednak z roku na rok, moja tolerancja na temperatury powyżej trzydziestu stopni staje się coraz mniejsza. Lipiec minął, podobnie jak poprzednie miesiące, szybko i z niewielkimi niespodziankami, płynnie przechodząc w…

Tatry, Bieszczady… – czyli właściwie dlaczego tak bardzo uwielbiam góry ?

Pewnie jak można od dłuższego czasu zauważyć, na stronie fejsbookowej ciągle pojawiają się dwie stałe – mniej lub bardziej spóźnione tapety na początku miesiąca oraz… wyjazdy w góry. O tapetach pisać nie będę, bo jakie są każdy widzi, a jeśli ktoś marzy o innych, zawsze można do mnie napisać mail w stylu „mam dość kwiatków,…

Tapety lipcowe

Mam wrażenie, że z miesiąca na miesiąc czas płynie szybciej. Skoro  w maju wydawało mi się, że przemknął gdzieś obok mnie, to czerwiec nawet nie wiem jak określić. Orient Express chyba nie był najszybszym pociągiem świata, więc porównanie do niego nie jest najszczęśliwsze, ale uwierzcie na słowo – był czerwiec i go nie ma. Podobnie…

tapeta czerwiec

Tapeta czerwcowa

Tym razem będzie skromnie i bardzo krótko.  Bo tapetę czerwcową mamy tylko jedną. Maj minął bowiem w straszliwym zamieszaniu, sporo się działo, a koniec maja upłynął mi w Dolinie Pięciu Stawów, chyba jednym z najładniejszych miejsc jakie w życiu widziałam . Niemniej czasu na malowanie po prostu nie było. Zresztą tak samo jak czasu na…

Ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia #7 – Magdalena Kornatowska czyli „atogrzywa”

Znacie Magdę ? Pewnie, że znacie. Magda, kryje się w Internetach za pseudonimem atogrzywa – teraz już chyba wszystko jasne. Piekielnie zdolna, tworzy wyjątkowe ilustracje, często kipiące poczuciem humoru i dystansem do świata. Bardzo się ucieszyłam, kiedy Madzia zgodziła się wziąć udział w cyklu „Ilustrowane rozmowy”. Ale bez przeciągania, Panie i Panowie – Atogrzywa  Zacznijmy od…

Majowe tu i teraz

Maj jest w tym roku strasznie dziwny. Raz, że przez pogodę, która była bardziej jesienna niż wiosenna. Dwa, jest sporo okazji do świętowania przez co czas wolny niebywale się kurczy. Trzy, że znów czekają mnie zmiana pracy. Z jednej strony strasznie dobrze, bo mogę powiedzieć wreszcie koniec, ale z drugiej nie znoszę tego stanu zawieszania…

Ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia #6

Ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia #6 – Małgorzata Gibas-Grądman „Las i Niebo”

Gosię poznałam (nieosobiście niestety), kiedy o cudownej działalności „Las i Niebo” napisała Tosia z Radkiem na Innym Życiu. A potem Gosia napisała do mnie, że chciałaby wziąć udział w „Rozmowach ilustrowanych”, a ja strasznie się ucieszyłam, oczarowana pięknymi rzeczami, które tworzy. Zatem jeśli ktoś jeszcze nie zna, poznajcie Małgorzatę i jej wspaniały leśno-niebiański świat Zacznijmy…