Z cyklu dialogi domowe. 
 Od rana działam sobie w kuchni, tutaj mam pracownię malarską, laboratorium kuchenne i salę komputerową. Tutaj też powstają przepisy i rysunki blogowe.
Tutaj pędzle stoją koło kawiarki, a paleta z zaschniętymi farbami zaraz obok deski do krojenia. To tutaj jest zawsze najcieplej, ale jest też największy bałagan
Wchodzi mąż, godzina popołudniowa
 – O, a co to ? Chlebek z oliwami ? Ciasto ? I jeszcze pytasz, co na obiad. Masz dzień blogowania !!!
 – Skąd wiedziałeś ?
 – Ha! ((:


Owsianka i kawa napisała w komentarzu, że robiła ciasto z czekoladową polewą z chili.
Od razu zaświtało mi w głowie – czemu nie pójść o krok dalej i nie dodać ostrego do słodkiego  i mono czekoladowego brownie !
Chciałam je popełnić już wczoraj, ale czas mi umknął na innych aktywnościach.
Nadrobiłam za to dzisiaj.
Trzeba przyznać, że do dietetycznych nie należy, no ale… komu czasem nie jest potrzebna porządna dawka ciężkiego ciasta czekoladowego ? Mnie jak najbardziej.
Wilgotne w środku, z wierzchu z chrupiącą skorupką, bardzo bardzo czekoladowe, a przez dodanie ostrej papryczki raz na jakiś czas na języku pojawia się lekko szczypiący, pikantny posmak. Ostrość w żaden sposób nie dominuje, mogą więc nie obawiać się wszyscy, którzy pikantności unikają
Przepis prosty, jak zwykle u mnie.

Składniki:

  • tabliczka gorzkiej czekolady
  • 100g masła
  • 4 spore jajka
  • 1 i 1/4  szklanki mąki
  • 2 szklanki cukru
  • pół łyżeczki soli
  • 1/3 szklanki ciemnego kakao
  • 1 papryczka jalapeño, pokrojona bardzo drobno, wypestkowana

 

 

Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni.
Foremkę [ u mnie 23 x 26 cm] wykładamy papierem, posmarowanym tłuszczem, wysypanym bułką tartą.
W rondelku [albo w kąpieli wodnej], na niewielkim ogniu topimy czekoladę z masłem i zostawiamy do ostudzenia.
Jajka ubijamy w dużej misce z solą.
Potem dodajemy cukier i miksujemy, aż się połączą. Dodajemy rozpuszczoną czekoladę z masłem, miksujemy.
Na koniec dodajemy mąkę z kakao, oraz pokrojoną drobno papryczkę jalapeño. Mieszamy do połączenia składników. wykładamy do formy.
Pieczemy około 30-35 minut,  Sprawdzamy patyczkiem czy jest suche w środku, studzimy. Tyle.
Kolejne banalne w wykonaniu ciasto, a nieziemsko dobre
A z racji, ze w październiku zaczyna mi się szkoła, przewiduję, że publikacje nie będą pojawiać się aż tak często jak do tej pory – nie jestem w stanie rysować i przygotowywać ich na zapas, bo zazwyczaj te pomysły pojawiają się w mojej głowie dość spontanicznie. A nie chciałabym, żeby przygotowywane były z poczucia obowiązku.
Mogę natomiast obiecać, że minimum raz w tygodniu pojawią się nowe obrazki i ciekawe przepisy

 

 

jak-zrobić-brownies-z osrą-papryką-ilustracja-akwarela