Powoli zaczynam czuć w powietrzu jesień.
Wyciągam z szafy swetry, które przeleżały w kącie całe upalne lato.
Wreszcie mam ochotę napić się gorącej herbaty, o której jeszcze dwa tygodnie temu nie myślałam wcale. Na przykład zieloną, z syropem z różowej koniczyny, który wytrwale produkowałam w maju. Poranki są rześkie, wilgotne i pomagają się obudzić. Skończyło się  chyba lepkie i gęste lato. 
Z okazji jesieni polecam popełnić ciasto dyniowe, bo sezon na te pomarańczowe warzywa trwa w najlepsze. 
W następnych postach narysuję jak przygotować najlepsza na świecie zupę dyniową, jak przygotowuję smażone banany w sosie karmelowym i kila innych. 
w końcu chłód sprzyja grzaniu się w kuchni.

Zrobiłam tapetę z kalendarzem na wrzesień. 
Można ją pobrać po prostu otwierając obrazek w nowej karcie ;) 
Jeśli rozdzielczość nie będzie pasować, proszę dajcie znać –  zmienię rozmiary, tak, żeby pasowała. Będę wdzięczna też za wszelkie uwagi i sugestie, bo jest to pierwsza tapeta, jaką w życiu zrobiłam, a myślę, że mogłaby wejść na stale do repertuaru – więc chętnie udoskonalę ten pomysł