Jak wiele razy już wspomniałam na Facebook’u, kruchutko u mnie z czasem.
Szkoła, projekty zdjęciowe, myślenie o dyplomie, plany na kilka sesji do przodu – a paradoksalnie pojawia się ich coraz to więcej, praca, z której nie da się wymiksować i inne drobiazgi ograniczają wolne chwile do minimum. 
Nie będę narzekać na brak czasu – ja się strasznie cieszę z tych wszystkich aktywności, które wykonuję. Dzięki nim jestem najszczęśliwszą osobą we wszechświecie. Ale, kiedy trafia się okazja, jak dzisiaj, żeby zorganizować sobie dzień wagarowicza, i cały spędzić z farbkami – korzystam. W końcu nawet najlepszym uczniom zdarzają się wagary ((:
Obiecałam rozwiązanie konkursu – w końcu.
Zatem – bardzo dziękuję tym, którzy wzięli udział. Powstały dzięki temu piękne obrazki, z których trudno mi było wybrać jeden naj. Podziwiajcie ((:
1. Justyna Witkowska
2. kaktus

3. Weronika z bloga Werka tu i tam
4. Justyna

I teraz Panie i Panowie pierwszy konkurs kolorowankowy wygrywa Werka. Ten motylek był najbardziej kolorowy, najbardziej optymistyczny i mimo, że trudno było mi się zdecydować, wybieram jego. 
Weronika, gratuluję i czekam na kontakt bądź mailem (j.madziek@gmail.com) bądź przez fejsbook, żeby wiedzieć który rysunek Ci wysłać.
Ponieważ niektórzy donosili, że kolorowanie sprawiło im sporo frajdy, więc pomyślę o kolejnej edycji. Wkrótce – albo o postach kolorowankowych. wszystko mam zapisane w notesiku, żeby żaden pomysł nie poszedł w niepamięć
A spoko rozpoczelismy nowy miesiąć, powstały też dziś nowe tapety. 
Jedna z kalendarzem, dla lubiących minimalizm, i druga, z jako taką moją wersją zorzy polarnej, którą postulowała  na facebooku Justyna. sama w życiu nie wpadłabym na taki pomysł, ale dzięki niej w końcu znalazłam zastosowanie dla ekoliny, inne niż to w szkole
Tapety pobieramy otwierając prawym przyciskiem w nowym oknie i zapisując na dysk. Rozdzielczość powinna pasować, wybrałam tę najbardziej uniwersalna, ale jeśli komuś pasować nie będzie – proszę śmiało pisać – zaradzimy temu wspólnie z Photoshopem ;) 
Cóż więcej moi Drodzy. Z ogłoszeń parafialnych to tyle. Ja mam w zanadrzu kilka przepisów [bo w tym całym zabieganiu nawet gotowanie odbywało się bardzo sporadycznie], tak więc mam nadzieję powrócę do rytmu ilustrowanej książki kucharskiej. 
ilustrowana-tapeta-na-pulpit-food-illustration

ilustrowana-tapeta-na-pulpit-food-illustration