Własnie zorientowałam się, że za nami już jedna czwarta roku. Szybko zleciało strasznie, aż mam wrażenie, że za szybko. Święta też mi przemknęły ekspresowo, nie zdążyłam nawet żadnej kury namalować, choć pomysłów było dużo.
Ale za to, zamiast malować akwarelkami, malowałam europalety – i wiecie co, mam wymarzone łózko, a raczej jego podstawę w kolorze turkusowym
Nie wiem jak u Was, ale u mnie kwiecień szykuje się turbo intensywny.
Poza drobnymi planami, typu zasiać roślinki na balkon [bo w końcu już czas najwyższy], dokończyć mini remont w domu i związane z nim wypierniczanie rzeczy i takie tam, w kwietniu muszę zabrać się za robienie mojego dyplomu fotograficznego Z jednej strony jaram się jak dziki bąk, z drugiej mam obawy, że nie wyjdzie tak pięknie, jak to mam w głowie. Ale, wierzę, że uda się dobrze.
W żadne szczegóły wdawać się nie będę – nie lubię opowiadać o rzeczach, które póki co istnieją jedynie jako moje pomysły. ale na pewno potem opowiem, obiecuję.
A na początek miesiąca standardowo tapety na pulpit.
Miało być kolorowo i radośnie, w końcu jest wiosna, świeci słońce i wszystkiego che się bardziej.
Pobieramy tak jak zawsze – otwieramy grafikę w nowej karcie, zapisujemy na dysku.
Która zagościła na jakimś pulpicie ?