Brush lettering czy hand lettering jest dla mnie wyzwaniem, które widnieje na liście planów od dawna. Przynajmniej od kilku miesięcy.
Jenak dopiero teraz postanowiłam zabrać sie na malowanie liter na serio.
Zacznijmy jednak od początku. Pozwolicie, ze będę stosowała nazwy angielskie, bo polskich odpowiedników za bardzo nie mogę znaleźć, a samo słowo kaligrafia nie do końca pasuje mi do liter malowanych pędzlem czy pisakami. Choć mimo wszystko ma z nimi sporo wspólnego

Samo słowo kaligrafia, z greckiego – piękne pisanie, kojarzy mi się przede wszystkim z ozdobnymi, wywijanymi literami, pisanymi piorem (często gęsim) i tuszem. Obwarowana regułami, schematami i niemal matematyczną dokładnością, zawsze wydawała mi się wiedzą tajemną.
Hand lettering – pismo odręczne, teraz tak popularne czy brush lettering – malowanie liter za pomocą chociażby farb akwarelowych – pozwala nam na sporą dawkę własnej inwencji.

Ponieważ w tak zwane wakacje ( bo u mnie to wciąż okres intensywny w etatowej pracy i w poszukiwaniu dalszej drogi życiowej ) postanowiłam zabrać się na serio za ładne pisanie liter. W końcu w wakacje tak łatwo stawiamy sobie wyzwania, tak fajnie jest coś przedsięwziąć, a przede wszystkim w końcu mam trochę czasu.

Nie jestem specjalistą, ba – sama dopiero się uczę.
A wpis chciałam poświęcić głównie inspiracjom do nauki. Miejscom, w które wydaje mi się, że warto zaglądać jeśli chcemy poznać techniki i tajniki malowania oraz dużej ilości porad, które dla mnie póki co okazują się przydatne. Jeśli nabiorę wprawy – sama chętnie podzielę się doświadczeniem, ale póki co to bazgrzę jak kura pazurem

To strona z mojego Bullet Journal. I pierwsze spotkanie z malowaniem liter – początki jak widać są toporne
A że nie wychodzi od razu, chyba nie ma się co wstydzić

 

Narzędzia

Na samym początku – jak zawsze nie ma co przesadzać z ilością potrzebnych rzeczy. Może się okaząc, że jednak się nie polubimy z jakąs techniką i wtedy zostanie nam całe mnóstwo niepotrzebnych przedniotów, nie mówiąc już o kasie utopionej w pędzlach i innych przyrządach.
U mnie wśród tych, w które się zaopatrzyłam znalazły się:
  • piórka ze stalówkami do pisania bądź rysowania tuszem- tak zwanymi redisówkami, z szerszymi końcówkami
  • pisaki pędzelkowe z dwiema końcówkami [ale piszę tą pędzlową)
  •  zwykłe pędzle, których używam do akwareli
  • kolorowe tusze
  • papier  – używam do prób i takiego zwykłego z ryzy do drukarki, i grubszego – zwłaszcza do tuszu – około 160g, ale bez cudów, w końcu większość idzie na marnację. Myślę, że podatny był by też papier milimetrowy.
Nie będę polecać niczego. Jeszcze nie wiem, co jest lepsze, co jest gorsze. Na razie wiem, że wszystko sprawia mi trudność
Tak wyglądają linie malowane różnymi rodzajami narzędzi. Pisaki wyglądają najbardziej precyzyjnie, ale mnie osobiście najlepiej maluje się pędzlem.

Nauka

W tym przypadku sprawdza się powiedzenie, ze praktyka czyni mistrza.
Wydawać by się mogło, że skoro maluję akwarelami, malowanie liter powinno być dla mnie banałem. Nic bardziej mylnego ! Namalowanie linii prostej czy płynnego przejścia od linii cienkiej do grubej do tej pory sprawia mi mnóstwo problemów i cały czas nie jest płynne
Świetne materiały do ćwiczeń, do wydrukowania i praktykowania można znaleźć na blogu prawdopodobnie guru hand lettering – Dawn Nicole Design.
Są tutoriale, jak malować krok po kroku, są szablony do ćwiczenia liter. Polecam również jej grupę facebookową poświęconą pismu odręcznemu – kopalnia inspiracji !

 

Kolejnym miejsce, gdzie możemy się uczyć krok po kroku jak namalować literę jest blog Pieces Caligraphy. Jeśli chcemy nauczyć się podstaw, miejsce nie do przecenienia ;) Wskazówki i zdjęcia, którymi dzieli się autorka są wyjątkowe.
Jeszcze jedno miejsce, które jest poświęcone odręcznemu pismu – ale odmianie bliższej tradycyjnie pojmowanej kaligrafii to blog Julii Bausenhardt. U niej tej znajdziemy porady jak pisać oraz mnóstwo szablonów do druku i ćwiczeń w pisaniu. Polecam, zwłaszcza fanom tradycji i stalówek
Doskonałym źródłem do nauki brush lettering jest  też Skillshare.
Pełny dostęp do tej platformy jest płatny, ale aktualnie jest opcja korzystania ze wszystkiego przez 3 miesiące za 0,99$ (co wychodzi 4 złote z kawałkiem), a jest naprawdę kopalnią użytecznych filmików. Testuję i z całego serca mogę polecić.  Jeśli nam się nie spodoba, kasujemy konto i mamy z głowy wszelkie opłaty.
  • Tutaj jednymi z najlepszych kursów malowania liter jest Waterbrush Lettering Essentials, gdzie Teela pokazuje nam wszystko od podstaw, prowadząc przez wiele możliwych technik malowania. Dla mnie jeden z najwartościowszych jakie widziałam. Autorka prowadzi też bloga, gdzie można znaleźc mnóstwo inspiracji literniczych.
  • Fundamentals for Drawning Letters. Kolejny kurs, który przeprowadzi nas od początku – od pokazania narzędzi, przez podstawowe techniki i bardziej zaawansowane tworzenie własnych napisów.
  • Hand Lettering: Adding Flair and Embellishments kurs dla bardziej zaawansowanych – o tym, jak dodawać do liter wszelkiej maści ozdobniki. Przyznam, że łatwość, z jaką autorka kreuje napisy budzi moją ogromną zazdrość. Zwłaszcza biorąc pod uwagę mój obecny poziom

 

Na Skillshare można znaleźć setki podobnych kursów. Ich ogromną zaleta jest to, że są podzielone na góra 6-cio minutowe odcinki a całość nie trwa zazwyczaj więcej niż pół godziny. Dlatego można je oglądać i jednocześnie ćwiczyć, nie nastawiając się na pracę przez kilka godzin, tylko systematyczne, codzienne ćwiczenia. Powiedzmy po pół godziny.
W końcu praktyka czyni mistrza, prawda ?
W nauce przydatne jest też podglądanie filmów na YouTube, przeglądanie zdjęć Instagramowych – choćby 
Amanda Arneill // @AmandaArneill

Pink pink and more pink! #30daysofbiblelettering

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Amanda Pel Arneill (@amandaarneill)

 
Brittany Luiz // @BrittanyLuiz



Brittany Luiz // @BrittanyLuiz

We’ve been working on manners with our girls. It’s such hard work! But when we do hear those sweet, polite words, it feels like it’s paying off! ?? On a related note, I just want to stress the importance of giving creative credit here on Instagram. We have a wonderful community of such talented letterers and artists who work really hard to compose and execute their pieces. Even better, we have so many to learn from and be inspired by in it all. But there is a difference in inspiration and copying. If you want to practice by looking at other’s work, that’s great! We all start somewhere. But keep it as personal practice or be sure to tag the original artist who created the piece if you decide to post it. We all work hard to continue to grow in our gifts and stealing from someone else’s hard work is not right. Thank you all for your constant support and love. It is wonderful working in a community of artists that is constantly encouraging and supportive to one another. Let’s continue to do that in all areas, friends. ? @tombowusa Dual Brush Pen 312 (one of my favorite colors ??) #calligrabasics #brushlettering #brushcalligraphy #itskateshandwriting #handlettering #handlettered #lettering
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Kate Rondorf (@itskateshandwriting) 24 Cze, 2016 o 1:53 PDT

 

Lindsay Shannon // @LShannonDesigns

 

 
Paige Firnberg // @PFirnber

 

 
Susanna // @ColdSnowInHarvest

 

Jak widać nic tylko łapać za pędzle lub pisaki, czy co tam mamy pod ręką i malować.
Ja jak mówiłam, póki co ćwiczę i się uczę, ale pewnie niedługo pochwalę się jakimiś osiągnięciami.
Jeśli znacie jeszcze jakieś fajne miejsca – dawajcie znać, chętnie zaglądnę.
Tak póki co wyglądają moje ćwiczenia
N.