O płynie do maskowania pisałam już kiedyś, wspominając o podstawowym ekwipunku, który jest nam potrzebny do malowania akwarelami. Jednak o tym jak używać tego cuda, jeszcze nie nie było.
Z racji, że ostatnio kilka obrazków zostało popełnionych z jego użyciem, postanowiłam zrobić krótki poradnik jak go używać, choć tak naprawdę nie ma w jego używaniu żadnej filozofii.

 

Co to jest płyn maskujący ?

 

To medium dedykowane do farb akwarelowych, którego zadaniem jest chronić części obrazu, które mają pozostać nietknięte farbą. Innymi słowy tam gdzie będzie płyn maskujący, tam farba nie dotrze. Zostanie tylko czysta biel papieru.  Ułatwia więc życie wszystkim malującym, bo nie trzeba się martwić, żeby ominąć newralgiczne miejsca podczas malowania. A pamiętajmy, że biała farba, naniesiona na kolor nigdy nie wygląda tak dobrze, jak biel papieru.

Zazwyczaj w składzie ma lateks albo kauczuk i trochę śmierdzi. Ale tylko trochę.

Kosztuje około 20 złotych, ja aktualnie mam medium Talensa i biorąc pod uwagę że mam je od roku, a zużyłam może odrobinę, prędko nie przetestuję innego. Z tego jestem zadowolona.

 

Jak używać płynu maskującego?

 

Przede wszystkim potrzebny nam jest pędzel, który spiszemy na straty.  Nie ma opcji, żeby potem go doczyścić, a nawet jeśli, to robi się z niego miotełka, a nie ładny gładki pędzelek. To ważne i koniecznie pamiętajmy o tym, przed użyciem. Lepiej kupić sobie jakieś dziady za grosze, które będą używane tylko do tego płynu, niż niszczyć fajne pędzle. Ponoć namydlenie pędzla przed zanurzeniem go w płynie trochę zapobiega przywieraniu lateksu czy kauczuku na włosiu. Nie wiem, nie sprawdzałam.

Płyn możemy lekko rozcieńczyć w wodzie. Nie oznacza to, że wlewamy wodę do butelki. Nalewamy sobie odrobinę płynu na paletę (jesli jakąś stosujemy) czy na jakiś mały pojemnik i moczymy w nim mokry pędzel (lub dodajemy kilka kropel wody). Płyn robi się wtedy rzadszy i łatwiejszy w operowaniu i nie wpływa to na jego właściwości. Nie należy go jednak rozrzedzać za bardzo.

Tak przygotowanym medium pokrywamy obszary, które mają pozostać białe ( u mnie w tym przypadku były to niby geometryczne linie, tworzące szkielet liska).

 jak używac plynu maskujacego

Czekamy, aż płyn wyschnie – trwa to zazwyczaj maksymalnie do 10 minut.

 

 jak używac plynu maskujacego

 

Malujemy farbami. 

 jak używac plynu maskujacego

 

 

Czekamy, aż farby wyschną.  Muszą wyschnąć porządnie (chodzi o to, żeby papier był całkowicie suchy – jeśli nie jesteśmy pewni, można sobie pomóc suszarką, ale tego nie polecam – bo strasznie się faluje.

Medium usuwamy za pomocą gumki do mazania. Delikatnie, nie trzemy za bardzo, żeby nie wytrzeć papieru ( jeśli papier będzie choć troszkę wilgotny, zejdzie nam warstwa z farbą, a tego nie chcemy – dlatego tak ważne jest uprzednie wysuszenie papieru).

 jak używac plynu maskujacego

Medium bardzo łatwo schodzi – albo jako takie farfocle jak z gumki do mazania albo jako długa, gumowa nitka.

Farfocle strzepujemy z obrazka i tyle.

Jeśli przesadziliśmy z białymi miejscami można nanieść poprawki farbą – ALE to też nie będzie najpiękniejsze i zawsze będzie te korekty widać. Niestety.

 

Obrazek po użyciu płynu maskującego wygląda tak

 jak używac plynu maskujacego

Na co trzeba uważać, używając płynu maskującego ? 

 

  • Musimy dokładnie określić, które miejsca mają pozostać białe, bo tego potem nie zmienimy. Można sobie delikatnie naszkicować ołówkiem przed nanoszeniem płynu – wymażemy go gumkę, razem z medium bez najmniejszego problemu.

 

  • Trzeba uważać na gładkość krawędzi, bo często okazuje się, że linie malowane medium są poszarpane i wygląda to nieatrakcyjnie. Medium można nałożyć w dwóch cieniutkich wartstwach, lepiej więc coś tam poprawić, niż potem się irytować na swój pośpiech.

 

  • Warto używać papieru o większej gramaturze, bo przy cienkich papierach może się okazać, że płyn będzie schodził razem z papierem ( ja używam najczęściej na Canson Mix Media 200g i jest ok).

 

  • Nie nakładamy płynu na miejsca pokryte farbą, bo farba zejdzie nam potem razem z medium.

 

Mam nadzieję, że się przyda. W jazie jakichkolwiek pytać służę radą ((: