Kolejny tydzień i kolejny mega inspirujący wywiad. Tym razem bohaterką cyklu „Ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia” będzie Ewelina Rivillo.

Piekielnie zdolna bestia, zajmuje się głównie ilustracją, ekslibrisem oraz linorytem. O tym czy jest ów exlibris jakie trudności pojawiają się podczas pracy w domu i dlaczego trzeba pozwolić sobie na gorsze rysunki,  rozmawiam z właścicielką jednej z najpiękniejszych pracownio-kuchni jakie widziałam.

Zaczynamy ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

 

– Zaczynamy tradycyjnie. Kiedy i jak zaczęła się Twoja przygoda z ilustracją i rysunkiem ?

Moja przygoda z rysunkiem zaczęła się tak naprawdę dosyć późno. Dopiero po maturze zaczęłam zastanawiać się nad tym jaką podjąć decyzję w sprawie wykształcenia zawodowego.

Wcześniej, przez całe życie moją pasją była muzyka, śpiew i gra na flecie. Grałam w zespołach, występowałam na scenie – to było moje życie, ale zawsze chciałam żeby to pozostało w sferze mojego hobby. Nie chciałam doprowadzić do tego że musiałabym się z tego utrzymać. Obwiałam się, że przez tą konieczność po prostu mi to zbrzydnie, spowszednieje, stanie się obowiązkiem a nie przyjemnością.

Dlatego zaczęłam się zastanawiać co mogłabym robić w życiu. Zawsze ciągnęło mnie w artystyczne klimaty ale nie miałam żadnego doświadczenia ze sztuką. Nie byłam na żadnym kursie itd. Jedyną moją ekspresją twórczą były nieustannie zarysowane marginesy w zeszytach w ogólniaku. Niekończące się szlaczki, kropki – dziś wiem, że wtedy rodził się we mnie dotwork

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

Po pierwszym semestrze studiów w Krakowie na czysto teoretycznym kierunku o nazwie „Ochrona dóbr kultury”, stwierdziłam że musze coś robić manualnie, zając się tworzeniem czegoś, bo inaczej zwariuję. W pół roku zrobiłam więc teczkę, która krótko mówiąc była po prostu tragiczna, ale udało się… dostałam szansę i duży kredyt zaufania ze strony Uniwersytetu Śląskiego. Dostałam się na grafikę na Wydziale Artystycznym w Cieszynie i od tego czasu zaczęłam się bezustannie rozwijać. To studia ogólnorozwojowe. Oprócz grafiki projektowej i artystycznej mieliśmy też ceramikę, rysunek, malarstwo, rzeźbę, fotografię.. To pozwoliło mi zakosztować całego tego świata sztuki i niezwykle silnie rozwinąć swoją wrażliwość estetyczną, twórczą. Cieszę się, że poszłam za głosem serca

 

– Pokażesz mi jakąś ze  swoich wczesnych  projektów ? Fajnie się w ten sposób widzi swój progres, ale też można pokazać innym, że wszystkie jest kwestią przede wszystkim pracy, nie tylko talentu.

Większość moich projektów można znaleźć i obejrzeć na moich stronach internetowych. Na instagramie często pokazuję tą fazę początkową jakim jest szkic, rysunek odręczny, pojedyncze elementy większej całości. Później pokazuję już efekt końcowy w portfolio na behance, czy na fejsbuku

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

– W jaki sposób uczyłaś się warsztatu i zdobywałaś wiedzę?

Uczyłam się właśnie podczas moich pięcioletnich studiów magisterskich w Cieszynie. Najważniejszą częścią w tym wszystkim było budowanie i poszerzanie mojej świadomości na temat sztuki. To sprawiło, że zaczęłam szukać bardziej, dalej. Uwielbiam się inspirować, oglądać co tworzą inni i w jaki sposób to robią. Bardzo szybko potrafię łapać takie rzeczy i stanowi to dla mnie motywację, żeby samemu szukać i eksperymentować jeśli czuję, że to byłoby takie „moje”.

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

 

– Kiedy zaczęłaś myśleć o rysowaniu  i ilustracji w kategoriach pracy zawodowej?

Zawsze chciałam osiągnąć taki stan, zgodny ze stwierdzeniem, że jeśli będziesz robił w życiu to co kochasz, to nie przepracujesz ani jednego dnia.

Oczywiście dla niektórych osób jest to stwierdzenie nieco niebezpieczne.

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

Łatwo popaść w pogląd, że jeśli zajmuję się czymś co lubię, co jest dla mnie przyjemnością to przecież nie kosztuje mnie to zupełnie nic. Przychodzi bez wysiłku. Jest to niezwykle krzywdzące, bo żeby zdobyć pewien poziom swobody w mojej pracy, musiałam poświęcić na to wiele lat ciężkiej pracy, wytrwałości i wysiłku. Nie obudziłam się rano i moja ręka nie zaczęła nagle sama tworzyć rozbudowanych ilustracji.

 

Koszty tego procesu nie były jedynie materialne. Nie policzalne często są dni pełne zwątpienia, rezygnacji, kiedy mimo wysiłku po prostu się nie udaje.

To, że coś jest ładne i przyjemne dla oka, nie znaczy że powstaje bez wysiłku.

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivilloChciałabym, żeby ludzie o tym pamiętali, gdy zwracają się do mnie z prośbą o jakąś usługę i oczekują że zrobię to dla czystej przyjemności pomiędzy piciem kawy a leżeniem w łóżku, a lodówka w międzyczasie sama mi się napełni tą moją przyjemnością z rysowania

 

W każdym razie wracając do pytania – zawsze chciałam robić w życiu coś co będzie sprawiać mi radość, dawać szczęście i poczucie spełnienia, że to co robię jakoś wpływa na otoczenie, sprawia, że komuś jest lepiej, przyjemniej. I że przede wszystkim – będzie to zgodne ze mną i pozwoli mi nieustannie się rozwijać. W pracy grafika, ilustratora nieustanne uczenie się i rozwój to warunek konieczny.

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

– Pokażesz mi, jak wygląda Twoja pracownia ?

Moje miejsce pracy to częściowo również moja kuchnia

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

Nie mam na razie innych warunków, a koniecznie nie chciałam mieć miejsca pracy w pomieszczeniu w którym śpię. Kiedyś tak zrobiłam i… nie polecam ;) To neverending story jeśli chodzi o początku pracoholizmu i braku kontroli nad trybem swojego życia.

Potrzebowałam chociaż nikłej imitacji tego, że pracownia to moje biuro i nie można dać się rozleniwić domowych pieleszom.  Dołożyłam starań, żeby to miejsce było dla mnie zachęcające do pracy, żeby było dla mnie ciepłe, przytulne, skłaniające do tworzenia.

Taka przytulność to dla mnie rzecz niezbędna.

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

Jeśli czuję się gdzieś dobrze – mogę tworzyć. Moje biurko postawiłam na przeciwko okna bo nie ma nic lepszego niż naturalne dzienne światło. Pomijam fakt, że czasem obok bulgocze zupa, kot wyjada karmę pod biurkiem a po drugiej stronie blatu lodówka niestrudzenie gra pieśń swego ludu

Cóż… moja pracownia nie nadaje się na Instagram :P  Może kiedyś…

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

Praca w domu nie należy do najłatwiejszych, każdy freelancer to podkreśla. Wiadomo, że zawsze jest coś do zrobienia, wszystko rozprasza, dodatkowo każdy uważa że przecież skoro jesteś w domu to masz mnóstwo czasu żeby ogarnąć i załatwić parę postronnych spraw. Tak mija czas, a Twoje obowiązki się piętrzą i nadal spokojnie czekają na realizację.

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

 

– Z jakiego osiągnięcia wyróżnienia jesteś najbardziej dumna?

Zawsze największym sentymentem będę darzyć moje pierwsze wyróżnienie specjalne na Międzynarodowym Konkursie na Ekslibris Gliwice 2014, za najlepszy ekslibris dla miasta Gliwice. Wtedy dopiero stawiałam swoje pierwsze kroki, a ta wygrana była dla mnie jak znak, że to co robię ma sens, jest dobre, ktoś to zauważył, docenił. Bardzo mnie to zmotywowało, ośmieliło i dało odwagę żeby wejść w to całkowicie. Pierwsze oficjalne ogłoszenie wyników, uroczyste rozdanie nagród, wystawa… Dla młodego twórcy to jak dawka najlepszej jakości aprobaty i energii, która daje siłę na więcej.

Poza tym niezwykle ważnym dla mnie wydarzeniem była międzynarodowa konferencja Ekslibrisu w Finlandii, w Naantali, która odbyła się w maju 2016 roku. Zostałam zaproszona jako jedyna artystka z Polski i miałam tam wygłosić autorską anglojęzyczną prezentację na temat 500 lecia ekslibrisu w Polsce. Coś cudownego Czułam się niezwykle wyróżniona.

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

Nie ukrywam że tak naprawdę każde wydarzenie, traktuję z podobnym zachwytem, wdzięcznością i szczęściem. Takie wydarzenia, publikacje, wystawy są dowodem na to, że nie stoję w miejscu tylko się rozwijam. Bez tego to co robię nie miałoby sensu, a tak to żyje i idzie do przodu.

– Co to jest exlibris i skąd w ogóle wzięło się Twoje zainteresowanie tą formą graficzną ? 

Ekslibris to mała forma grafiki artystycznej. Kiedyś umieszczano go w książce, aby pokazywał i zaznaczał do kogo należy dany wolumin. Ex libris czyli „z książek…”, „z księgozbioru”.

Dziś ekslibris powoli odrywa się od tej zasady i przechodzi w rejony kolekcjonerstwa.  Nie ma już tak sztywnych ram, jest większa dowolność. Stąd na przykład sama, kiedy przekazuję adresatowi jego ekslibris, dodaję mu również egzemplarz oprawiony w ramę, który można postawić w widocznym miejscu.  Kiedyś byłoby to nie do pomyślenia.

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

Moja technika to CRD – to skrót od computer reproduced design. Używam komputera do pracy  jednak głównie w celu reprodukowania kopii za pomocą druku. Cały ekslibris jest przeze mnie w całości i ręcznie rysowany. Analogowo. Później ten rysunek digitalizuję i dodaję typografię. Dopisek exlibris oraz „imię i nazwisko” jest tutaj integralną, nierozłączną częścią ekslibrisu. Nie ma podziału na część ilustracyjną i typograficzną, to musi byc jedność. W końcu po to właśnie jest ekslibris.

Dla mnie to metaforyczny portret człowieka bo za pomocą użytych symboli opowiadam o charakterze, zainteresowaniach i cechach danej osoby. Wszystko jest alegorią. Czyli niedosłownym opisem tej osoby. Połączyłam dwie pasje czyli rysowanie i obserwacje ludzkiej natury w jedno.

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

 – Co najbardziej lubisz w swojej pracy? 

Najbardziej lubię tę satysfakcję, którą czuję wtedy gdy skończę już to, nad czym pracowałam i mogę powiedzieć – jest dobrze. Jako osoba niezwykle krytyczna wobec siebie, wcale nie zdarza się to często.

Perfekcjonizm nie jest łatwą cechą, próbuję go ciągle nieco studzić ale nie potrafię dopuścić do sytuacji w której wypuszczam dalej produkt, z którego nie jestem w jakimś stopniu zadowolona.

W końcu to pójdzie dalej i będzie w jakiś sposób o mnie świadczyć, więc nie mogłabym inaczej

Poczucie, że coś po mnie gdzieś tam zostanie jest czymś co naprawdę sprawia mi przyjemność.

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

– A są takie momenty na „nie”? Kiedy totalnie nie masz ochoty nic tworzyć, kiedy głowa jest pusta i masz wrażenie, że nie dasz rady ? Co wtedy robisz ?

Ojjjj… są takie momenty. Czasem mam wrażenie, że występują zdecydowanie za często. To bardzo dołujące i blokujące. Czasem boje się wtedy, że nic już sensownego nie wymyślę. Ale zaraz potem staram się rozluźnić i podejść do tematu bez tej spiny. Najczęściej to pomaga, bo nie da się cały czas robić rzeczy idealnych, czasem trzeba pozwolić sobie na gorszy szkic, gorszy pomysł i gorszy dzień. Być dla siebie hmm.. po prostu dobrym szefem a nie takim który cały czas wymaga 200% normy.

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

Próbowałam dotrzeć do tego co powoduje że w danym dniu nie mam ochoty, lub po prostu jestem na „nie”. Nadal nie wiem. Czasem piętrzą mi się zmartwienia z tzw. prozy życia, a czasem jest to zwykła prokastynacja. To najgorsze przekleństwo. Odkładanie w nieskończoność tego, co już dawno mogłoby być zrobione. Nie ma gorzej zmarnowanego czasu Ma ktoś jakieś sposoby na walkę z tym potworem?

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

– Czy szukanie inspiracji u innych artystów ci pomaga czy raczej przeszkadza ?

Szukanie inspiracji jest dla mnie niezbędną koniecznością i przyjemnością. 

Wychodzę z założenia że nie można kisić się tylko w swoim sosie. Trzeba nieustannie wychodzić dalej, otwierać i poszerzać swoje horyzonty. Dostrzegać nowe sposoby patrzenia na to samo zagadnienie. To gwarantuje rozwój.

A inspiracji szukam dosłownie wszędzie. Uwielbiam oglądać podpowiedzi na instagramie, który wie jaki jest mój gust (tak to przerażające) ale zawsze zapisuję całe mnóstwo nowych pięknych i inspirujących rzeczy. Dodatkowo oczywiście pinterest – to labirynt bez wyjścia Ale tak najszybciej się uczę. I czuję motywację żeby sama się rozwijać widząc jak piękne rzeczy potrafią tworzyć inni, a przecież oni też kiedyś tego nie potrafili.

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

–Podrzuć dwie dobre rady dla osób, którym marzy się praca ilustratora . Na co warto, Twoim zdaniem, zwrócić uwagę a czego unikać ?

Dwie dobre rady?

Systematyczność – czyli poznaj, zrozum, ogarnij i ustal swój system pracy a potem trzymaj się go, tak żeby Twoje życie mogło wyglądać w miarę normalnie,

I Wytrwałość! – czyli za każdym razem jak pomyślisz że więcej lub lepiej nie dasz rady, wyrzuć te myśli i spróbuj przekonać samego siebie (niekoniecznie innych) że możesz więcej niż podpowiada Ci twoja słabość.

ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia ewelina rivillo

 

Twórczości Eweliny  możecie śledzić na jej stronie internetowej , Tumblr, Behance  oraz na Instagramie

Tam też znajdziecie więcej jej cudownych ilustracji i projektów, do czego zresztą serdecznie zachęcam, bo jest piekielnie utalentowana.

  • Uwielbiam Ewelinę! Od wielu lat podziwiam jej prace i jestem w nich totalnie zakochana, a teraz mogłam poznać Ewelinę trochę bliżej – kobieto, robisz naprawdę dobrą robotę! Obie robicie!

  • Ewa Kujawa-Szura

    Piękne prace i cudowna pracownia. To jest bardzo ważne by robić w życiu to co się kocha. To daje wewnętrzny spokój i satysfakcję. Pozdrawiam

  • Strasznie lubię takie wywiady
    Czytałem powoli, z dużą przyjemnością.
    Są takie teksty, w których człowiek delektuje się każdym zdaniem – to jeden z nich.

    „łatwo popaść w pogląd, że jeśli zajmuję się czymś co lubię, co jest dla mnie przyjemnością to przecież nie kosztuje mnie to zupełnie nic. Przychodzi bez wysiłku. Jest to niezwykle krzywdzące, bo żeby zdobyć pewien poziom swobody w mojej pracy, musiałam poświęcić na to wiele lat ciężkiej pracy, wytrwałości i wysiłku. Nie obudziłam się rano i moja ręka nie zaczęła nagle sama tworzyć rozbudowanych ilustracji.”

    Bardzo prawdziwe!
    Działam w innej branży, ale czuję dokładnie to samo.

  • Świetnie przeprowadzony wywiad! Ja od dawna zastanawiam się nad zredagowaniem takiego, jednakże nie mam jeszcze możliwości spotkania z żadną osobą, z którą najchętniej bym go zrobiła..;(
    Co do Eweliny, sama uwielbiam rysować, ale jej prace są obłędne!

    • Dziękuję !
      I prawda, Ewelina jest przezdolną bestią

  • Bardzo piękne prace, pełen szacunek! Śliczne, kreatywne, inne! Podziwiam! Chciałabym tak umieć Bardzo interesujący wywiad i kocur prześliczny!

  • Agata

    Wow!!!Po prostu Wow! Niesamowity talent!!

  • Niesamowite prace ☺

  • Uau! Skończyłam czytać i… mam ochotę przeczytać ponownie. Dziewczyny, jedna i druga z Was jest cudowna. Ewelina tworzy nieprawdopodobne ilustracje (ujęły mnie zwłaszcza te przeznaczone dla dzieci) i bardzo inspirująco prawi o tworzeniu (znam wszystko z własnych doświadczeń i potwierdzam, w wielu aspektach często czuję się dokładnie tak samo), a Rudoróżowa Magda zadaje pytania o to, co najcenniejsze. Dzięki za ten wywiad. Mega.

    • Nawet nie wiesz, jak się cieszę, kiedy pojawia się tak pozytywny feedback odnośnie tego projektu.
      Bo początkowo miałam obawy, ale widzę, że totalnie bezpodstawne

      • No właśnie, często ma się jakieś obawy, a przez nie tyle wspaniałych rzeczy nie ujrzałoby światła dziennego!

        • Zgadzam się totalnie !
          Choć obawy, czy pokazać czy jednak nie towarzyszą mi bardzo, ale to bardzo często

  • O. rivillo

    Z całego serca dziękuję wszystkim za miłe, motywujące i ważne dla mnie słowa Dziękuję przede wszystkim Tobie – Magdo, że mogłam zaistnieć na Twoim blogu
    Buziaki i uściski dla Was

    • To ja dziękuję, że zechciałaś dołączyć do projektu
      I muszę przyznać, że sama się od ciebie sporo dowiedziałam – wcześniej nie miałam pojęcia, że exlibris może pojawiać się jako taka wolno istniejąca forma

  • Niesamowite dzieła! Cieszę się, że mogłam dzięki temu wpisowi je poznać

  • Pingback: Miesiąc w skrócie | Kwiecień 2017 | Zen Blog()