W końcu przyszła nam wiosna, przyszedł kwiecień, przyszedł więc i czas na kwietniowe tapety.  Ja na nią trochę wyczekiwałam, ale właściwie tylko trochę.

Bo tak strasznie zakochałam się w ośnieżonych górach, że właściwie wolę je oglądać w czerni i bieli niż w zieleniach.

Ale  nie ma co narzekać – dni są dłuższe, jakaś większa energia w człowieku się pojawia, inaczej pachnie powietrze a skromny ogródek na balkonie już zaczyna radośnie startować

Lubię wiosnę, lubię, kiedy kwitnie wszystko dookoła, kiedy można zdjąć z siebie te cholerne warstwy ubrania, które przez całą zimę okropnie mi przeszkadzały. Lubię też snuć plany, co ja to nie zrobię z okazji wiosny.

Ale z tym ostatnim się powstrzymam trochę. Nauczona doświadczeniem raczej niedomiaru niż nadmiaru czasu, tak po woltersku powoli uprawiam swój ogródek.

Koniec z filozofią, czas na tapety.

Tapety na pulpit

Jak to zwykle bywa z poślizgiem. Tym razem są bardzo botaniczne, jakoś tak mnie wiosennie naszło. A więc gałązki, niezapominajki – choć one tak mniej wiosenne chyba, raczej letnie – sama nie wiem i biedronka – bo już jakąś widziałam w tym roku.

Myślałam o krokusach, ale ponieważ widziałam je na żywo przed narodowym spędem w Dolinie Chochołowskiej – wystarczy

Tapety na pulpit pobieramy za pomocą „przycisku” pobierz.

Są spakowane jako .zip i po kliknięciu rozpocznie się automatyczne pobieranie.

Potem rozpakowujemy i możemy śmiało używać.

kwietniowe tapety

 

kwietniowe tapety

 

kwietniowe tapety

Tapety telefoniczne

Tapety telefoniczne jak zwykle znajdziecie na Dropboxie.

Klikamy w link z przycisku „pobierz”, , pobieramy   z Dropboxa, zapisujemy i możemy się cieszyć nowym wyglądem wygaszacza czy ekranu telefonu. 

 

kwietniowe tapety

kwietniowe tapety

kwietniowe tapety

 

Jeśli podobają Wam się tapety, podzielcie nimi z innymi – będzie mi strasznie miło