Znacie Magdę ? Pewnie, że znacie. Magda, kryje się w Internetach za pseudonimem atogrzywa – teraz już chyba wszystko jasne. Piekielnie zdolna, tworzy wyjątkowe ilustracje, często kipiące poczuciem humoru i dystansem do świata.

Bardzo się ucieszyłam, kiedy Madzia zgodziła się wziąć udział w cyklu „Ilustrowane rozmowy”. Ale bez przeciągania, Panie i Panowie – Atogrzywa

 Zacznijmy od początku. Kiedy i jak zaczęła się Twoja przygoda z ilustracją i rysunkiem ?

Rysowałam zawsze, odkąd pamiętam. Jako córka bardzo uzdolnionej plastycznie mamy, często razem z siostrą, właśnie w taki sposób spędzałyśmy czas. Rysunek więc zawsze mi dość naturalnie towarzyszył. Później w szkole, na zajęciach plastycznych, następnie na lekcjach rysunku klasycznego, przygotowującego do egzaminów na studia (architekturę), a następnie na uczelni podczas zajęć oraz w roli prowadzącej kurs rysunku.

Pokażesz mi jakąś ze swoich projektów ? 

Jasne! To jest Jedna z pierwszych moich prac zrobionych już na zamówienie. Rok 2012 – grafika na torbę dla koleżanki.

Ilustrowane rozmowy na koniec tygodnia #7

Jak zdobywałaś wiedzę?

Uczyłam się rysunku, jednak klasycznego, bądź technicznego. Mój aktualny styl, jest wypracowany przez ćwiczenia i poszukiwania, które już wykonałam sama, w wolnym czasie. Jest to efekt wieloletniego próbowania różnych technik i muszę przyznać, że dopiero od niedawna czuję się pewna i „zadomowiona” w stylistyce którą prezentuję. Mimo, że jestem w stosunku do siebie bardzo krytyczna, od jakiegoś czasu, czuję coraz częściej zadowolenie ze swoich prac.

Wcale to nie oznacza, że przyszedł moment, aby osiąść na laurach, wręcz przeciwnie!

Jak myślisz,  czy bez szkoły zdołałabyś osiągnąć aktualny poziom i rysunku i świadomości własnego stylu, ilustracji ?

Myślę, że tak. Może nawet stałoby się to szybciej. Jako, że studiowałam architekturę, to moje studia skupiały się na rysunku jedynie pobocznie. Jednak absolutnie nie żałuję wyboru tego kierunku, poszerzyłam swoje horyzonty, wyćwiczyłam wyobraźnię przestrzenną i dzięki nim udało mi się spędzić rok w Kopenhadze, co zawsze podkreślam jako jedną ze wspanialszych przygód mojego życia.

Kiedy zaczęłaś myśleć o rysowaniu  i ilustracji w kategoriach pracy zawodowej?

Tuż po studiach pracowałam jako architekt – co wtedy uznałam za dość naturalną kolej rzeczy. Jednak pasja, którą miałam w sobie do ilustrowania i do projektowania graficznego, nie dała mi o sobie zapomnieć i w końcu podjęłam dość stanowcze kroki, aby rozpocząć karierę w tym kierunku. Zaczęłam pracę jako grafik w agencji reklamowej, ilustrując w międzyczasie. Obecnie nadal moim codziennym zajęciem jest projektowanie graficzne, jednak ilustracja powoli zaczyna je równoważyć. W moim przypadku jedno z drugim dobrze współgra. Obie te dziedziny kocham, a już najbardziej satysfakcjonujące są dla mnie projekty, w których mogę je połączyć.

Jak wygląda Twoje miejsce pracy? Pochwal się.

Miejsce w którym tworzę swoje ilustracje i projekty nareszcie od 2 tygodni wygląda tak jak sobie to wymarzyłam, ponieważ przeprowadziłam się do nowego mieszkania – z tego kącika jestem najbardziej dumna!

Z jakiego osiągnięcia wyróżnienia jesteś najbardziej dumna?

Bardzo jestem dumna z tego, że wkrótce zostanie wydana książka w całości ilustrowana przeze mnie. Również cieszę się z tego, że coraz więcej osób zgłasza się do mnie z prośbą o zaprojektowanie czegoś specjalnie dla nich, ale i tak uważam, że największy sukces wciąż jeszcze przede mną!!

Co najbardziej lubisz w swojej pracy? 

Są 2 rzeczy, które uwielbiam. Po pierwsze, moment w którym jestem pewna swojej wizji i przystępuję do jej realizacji – lubię to ponieważ wtedy ogarnia mnie niesamowite uczucie zawieszenia w czasie i przestrzeni i liczy się tylko to co w danej chwili tworzę. Drugi moment to ten, w którym widzę szczere zadowolenie osoby, która zleciła mi projekt bądź ilustrację. Kiedy cieszy się i widzę, że to co otrzymała ode mnie w pełni spełnia jej oczekiwania.

A są takie momenty na „nie”? Kiedy totalnie nie masz ochoty nic tworzyć, kiedy głowa jest pusta i masz wrażenie, że nie dasz rady ? Co wtedy robisz ?

Oczywiście, że mam takie momenty, nawet często. Nie lubię ich, ale mam jedną metodę, która w moim przypadku działa. Staram się złapać dystans. Jeśli mogę sobie pozwolić na to czasowo, to spędzam całe popołudnie lub dzień, nie myśląc o tym co wprawiło mnie w daną frustrację. Jeśli nie mam aż tak dużo czasu, to czasem wystarcza nawet godzina. Wyłączam komputer, nie zaglądam na facebooka, instagrama, robię coś kompletnie nie związanego z rysunkiem. Paradoksalnie w takich okolicznościach często później powstają moje najlepsze prace.

Kto jest Twoim „mistrzem” a od kogo najwięcej się nauczyłaś ?

Jest wiele osób, które mnie inspirują i których kariery podziwiam. Jest jednak jedna osoba, od której nauczyłam się i uczę najwięcej – jest to moja mama. Imponuje mi zarówno zawodowo, ale i jako człowiek. To ona wprowadziła mnie w świat rysunku. Również ona do tej pory jest moim wielkim wsparciem i kibicem. Zawsze mogę liczyć na jej pomoc, zarówno jeśli chodzi o konkretną i obiektywną opinię co do mojej pracy, jak i wsparcie w chwilach zwątpienia i zrezygnowania.

Skąd czerpiesz pomysły do swoich prac ?

Może powiem banalnie, ale z obserwacji otoczenia.

Trzeba być uważnym i przyglądać się. Nawet w tych banałach i zwykłych sytuacjach często tkwi coś, co może nas zainspirować i dać tą iskrę potrzebną do procesu twórczego. Nawet rozczarowujące sytuacje potrafią być inspirujące.

Mogę je na swoim rysunku przedstawić inaczej, lepiej, obśmiać, opłakać, po prostu przetworzyć i wyrzucić z siebie! Brzmi to całkiem terapeutycznie…i może dobrze, bo rysunek często dla mnie jest właśnie taki!

Podrzuć dwie dobre rady dla osób, którym marzy się praca ilustratora . Na co warto, Twoim zdaniem, zwrócić uwagę a czego unikać ?

Nie jest to na pewno łatwa dziedzina, ale uważam, że nie ma co bać się konkurencji, jeśli jest się pewnym, że ilustracja to jest właśnie TO. Jeśli ktoś poważnie myśli o swojej przyszłości w tym zawodzie to na pewno przydadzą mu się praktyczne rady. Oto moje:

  • Jeśli chcesz być ilustratorem to nim bądź! Brzmi dziwnie? Już tłumaczę o co mi chodzi.

Jeśli to Twoje marzenie i chcesz się tym zająć, ale nie masz zleceń ani chętnych na swoje usługi, pokaż wszystkim, czym się zajmujesz. Sam sobie zlecaj tematy, wyznaczaj zagadnienia i rysuj, rysuj, rysuj!

  •  Postaw na swoje social media, nie bój się publikować, nie bój się opinii innych, dobrze od razu zobaczyć jak ludzie reagują na Twoje ilustracje, na pewno pozwoli Ci to udoskonalić warsztat, może znajdziesz dziedzinę w której czujesz się najlepiej? A może nawet przyniesie to za sobą pierwsze zlecenia!

Więcej cudownych ilustracji Madzi możecie znaleźć na jej blogu, polecam też obserwować Instagram i stronę Facebookową.

A więcej informacji o książce, o której Madzia wspomniała, możecie znaleźć TU

  • Uwielbiam styl atogrzywy! Co miesiąc mam na biurku kalendarz od Magdy i Natalii z Jest Rudo i te ilustracje są przepiękne!

  • Difriperi.pl

    Nie znałam jej, Ilustracje są super. Ja chcę by na moim blogu przeważały właśnie prace artystów. Super wywiad!

  • To jest… piękne!

  • Aleksandra Nowosad

    najzdolniejsza ilustratorka na świecie! Grafiki w punkt