tapety wrzesień

Refleksje

Dawno mnie tu nie było, co? Dawno, dawno, zapo­mnia­łam hasła, zapo­mnia­łam jak się publi­kuje, a wygląd Word­pressa zdą­żył się total­nie zmie­nić. Ale poście­ra­łam wir­tu­alne kurze, pozby­łam się paję­czyn zanie­dba­nia i zapo­mnie­nia i chcia­ła­bym jed­nak two­rzyć. Nie będę mówić o regu­lar­no­ści pisa­nia czy publi­ko­wa­nia, bo to temat rzeka. Nie będę też skła­dać nie wia­domo jakich dekla­ra­cji, bo mam wra­że­nie, że aku­rat w moim przy­padku publiczne uze­wnętrz­nia­nie się nie­wiele daje. Ba, działa nawet demo­bi­li­zu­jąco. Bez przy­dłu­gich wstę­pów – witaj­cie po prze­rwie. Rozgo­ście się.

A wszyst­kich nowo przy­by­łych – tych, któ­rzy zbłą­dzili w Inter­ne­cie i tra­fili na moją stronę, chcia­ła­bym ser­decz­nie przy­wi­tać.


Dziwny mamy rok, prawda? Dla mnie naj­bar­dziej popie­przo­nych chyba ze wszyst­kich trzy­dzie­stu trzech lat, które prze­ży­łam. Chyba ni­gdy nie mia­łam aż takiej karu­zeli nie­pew­no­ści, takiego cha­osu dookoła sie­bie. Tylu zmien­nych, na które total­nie nie mia­łam wpływu. Przez kilka mie­sięcy mia­łam wra­że­nie, że rze­czy­wi­stość jest gdzieś poza mną cał­ko­wi­cie.


Dużo się zmie­niło.
Ale para­dok­sal­nie, z per­spek­tywy czasu – widzę, że zmiany poszły w dobrą stronę.


Mam nową pracę, o któ­rej nie myśla­ła­bym total­nie gdyby nie dzika sytu­acja, która się wyda­rzyła. Myślę nad nowymi stu­diami (ale nie będę zape­szać). Wię­cej maluję niż przez ostat­nie dwa lata, kiedy to nie wzię­łam kredki do ręki. I choć z paroma spra­wami, które bar­dzo kocham – jak bie­ga­nie czy góry- mam w tym roku tro­chę nie po dro­dze, to wie­rzę, że się to unor­muje.
Choć teraz aku­rat niczego nie można być pew­nym. Może za jakiś czas napi­szę coś wię­cej, bo teraz po pro­stu chcia­ła­bym wró­cić do tra­dy­cji publi­ko­wa­nia tapet: ) Mam nadzieję, że ktoś jesz­cze o nich pamięta i może nawet ktoś za nimi tęsk­nił.


Nie prze­cią­ga­jąc zatem!

Tapety na pulpit i telefon

Tapety są z leniwcem. Teoretycznie wrzesień powinien kojarzyć się ze szkołą i pracą, ale na jesień, ciepłą herbatę i lisy przyjdzie jeszcze czas. Chciałam trochę zaczarować lato.

Częstujcie się zatem, jeśli Wam się podoba.

Wszystkie tapety spakowane są w paczce, którą pobieramy za pomocą przycisku „Pobierz”.

Są spakowane jako .zip – rozpakowujemy i możemy śmiało instalować na pulpicie.

Tak samo postępujemy z wersją telefoniczną.

tapeta wrzesień
tapeta wrzesień
tapeta wrzesień

A mnie pozostaje życzyć dobrego tygodnia i do zobaczenia następnym razem!

Ps. Dajcie znać, czy są w porządku