Bakłażany z miodem

Tego sposobu na bakłażana nauczyłam się w Hiszpanii. Jest  bardzo popularną przekąską w barach w andaluzyjskiej Córdobie.  Opowiedział mi o tym znajomy, a ja zaraz po powrocie do domu spróbowałam zrobić. Okazała się objawieniem. Słodka, chrupiąca, pyszna i banalna do zrobienia. Czego chcieć więcej ?  Potrzebujemy: bakłażan maka olej do smażenia miód [płynny] sól  Bakłażana…

Ciasto dyniowe

Uwielbiam dynię. Po pierwsze dlatego, że ma przepiękny kolor. W ogóle mam słabość, do ładnych warzyw. Do bakłażanów, za ich głęboki fiolet. Do cukinii za intensywną zieleń. Do pomidorów, za pomarańcz przemieszany z intensywną czerwienią. Kiedy dynie powoli zaczynają pojawiać się na straganach znaczy to, że zbliża się jesień. Powoli, bo wciąż mamy sierpień, ale…

Pieczone bataty

Nigdy wcześniej batatów nie jadłam.  Zostały nabyte z potrzeby czysto eksperymentalnej. Wyglądały niepozornie obok zwykłych ziemniaków, odróżniał je tylko rozmiar. Zostały zatem spakowane cztery i zabrane do domu. Po namyśle, co z nich zrobić, wybór padł na najbardziej prozaiczną rzecz na świecie – frytki. Nie smażone, bo takich nie lubię.  Po prostu grubo pokrojone,  pieczone…

Sorbet z pomarańczy

Podczas upału zwykle lody nie pomagają. Są zbyt… ciężkie, śmietanowe, nie wiem, nie podchodzą mi. Co innego sorbety, albo po prostu zmrożone owoce. Ten przepis wygrzebałam w czeluściach internetu.  Składniki:  – kilogram pomarańczy [oryginalnie czerwonych, bo piękniej wyglądają]  – 75g  cukru   – 75 ml wody  – opcjonalnie mały kieliszek wódki Wycisnąć sok z pomarańczy. Zagotować…

Chlebek bananowy

Mam swojego ulubionego sprzedawcę bananów. Przemiły starszy pan, który jak tylko mnie widzi na placu, z daleka krzyczy „Młoda damo, są te najpyszniejsze”.  A ja zawsze z uśmiechem proszę o te najbiedniejsze, najbardziej pokropkowane, bo są najsłodsze.  „Tylko proszę podzielić się z chłopcem” – mówi na do widzenia i uśmiecha się szelmowsko.  – „Do zobaczenia. Najchętniej jutro”. I jem…

Bułeczki z pomidorem

W tropikach włączanie piekarnika mogłoby uchodzić za przestępstwo. Kiedy temperatura przekracza 30 stopni, człowiek powinien żywic się wyłącznie chłodnikami i sorbetami. I nie myśleć o zbliżaniu się do kuchni za bardzo. Jest jedno ale. Uwielbiam piec. Chleby. Bułeczki. Ciasta. Nawet kiedy powoduje to maksymalne dogrzanie mieszkania. Nie jestem specjalistą od wypieków na zakwasie. Ale drożdżowe…