Majowe tu i teraz

Maj jest w tym roku strasznie dziwny. Raz, że przez pogodę, która była bardziej jesienna niż wiosenna. Dwa, jest sporo okazji do świętowania przez co czas wolny niebywale się kurczy. Trzy, że znów czekają mnie zmiana pracy. Z jednej strony strasznie dobrze, bo mogę powiedzieć wreszcie koniec, ale z drugiej nie znoszę tego stanu zawieszania…

Kilka lekcji na trzydzieste urodziny

Nigdy nie przykładałam wagi do tego, ile mam lat. Nigdy nie miałam wrażenie, żeby te liczby jakkolwiek mnie definiowały. Nie obchodziłam hucznie ani osiemnastki, ani dwudziestki ani dwudziestki piątki. Właściwie trzydziestki też nie zamierzam. Choć niby nic się nie zmienia, wcale nie czuję się starsza niż byłam – choć pewnie dla 16-letniej siebie samej byłabym…

tu i teraz kwiecien

Tu i teraz w kwietniu

Kwiecień to ostatni miesiąc, kiedy mogę o sobie powiedzieć, że jestem dwudziestolatką. Jeszcze chwila, naprawdę niedługa i pojawi mi się trójka z przodu. Nie wiem, czy z tego powodu czy przez wczesno-wiosenne okoliczności przyrody, ale jakiś dość dziwno-melancholijny mam czas. Nie żeby nie mieć energii, bo tę mam i pożytkuję ją właściwie na okrągło na…

Marcowe tu i teraz

Marzec upłynął pod znakiem dużej ilości pracy. Bardzo dużej. Z jednej strony to wspaniałe, bo ja uwielbiam nowe wyzwania i pracę jako taką. Z drugiej, brakuje mi czasu na moje malowanie, to tylko moje. I na odpoczynek, taki wiadomo – leniwie z książką w łóżku, bez poczucia winy, że czas mija. Ale nadrobię, niebawem jak…

Share Week 2017

Share Week 2017

Właściwie to mój drugi rok prowadzenia bloga. Tego. bo pierwszy poświęcony był Erazmusowi w Hiszpanii i moich autostopowych podbojach Półwyspu Iberyjskiego. Swoją drogą wisi w odmętach Internetu do dziś i czasami z nostalgią go oglądał, wspominając gdzie byłam…. dokładnie 5 lat temu. Ale niezależnie od tego, ile czasu „jestem” w Internecie, cały czas bardzo ważne…

tu i teraz w lutym

Tu i teraz w lutym

Wydawać by się mogło, że luty dopiero się zaczął a to już bliżej końca. Minęły Walentynki, ostatnie choinki (w tym moja) zostały rozebrane, coraz bliżej roztopów. Ale u mnie ten miesiąc jakiś taki po prostu fajny jest. Może dlatego, że krótki i się nie nastawiałam na nic spektakularnego, a przynosi sporo niespodzianek . Nadeszła pora…

Tu i teraz listopad

Tu i teraz – listopad

Listo­pad jest faj­nym a jed­no­cze­śnie dziw­nym mie­sią­cem. Cza­sem mam wra­że­nie, że trwa wła­śnie noc polarna i co nie spoj­rzę za okno, widać czerń. Od rana do wie­czora. Z dru­giej strony zda­rzają się takie momenty, kiedy przy­cho­dzi halny i robi się naprawdę cie­pło jesien­nie, jak wczo­raj. Takie poczu­cie, że zima i święta jesz­cze daleko. Ale wystar­czy…

tu i teraz październik

Tu i teraz – październik

Minęła połowa października. Urlop się skończył, skończyło się chyba definitywnie już lato. To babie też. Ale jesień, mimo, że póki co deszczowa i strasznie szara, też jest fajną porą roku. Dni są coraz krótsze i coraz chłodniejsze, więc mamy idealny pretekst na nadrobienie zaległości książkowych, serialowych czy wszelkich, które związane są z zakopaniem się pod…

Tu i teraz – wrzesień

Cykl „Tu i teraz„, który zaczął się u Kasi z worqshop. Który, zresztą jak większość serii na blogu Kasi uwielbiam. Ale kiedy przeczytałam wpis z tej serii u Kingi z Zaparzę Ci herbatę, nie mogłam się powstrzymać, żeby nie popełnić swojego. Mam wrażenie, że za dużo ostatnio u mnie wycieczek osobistych. Nie chcę zmieniać tego miejsca…