Pierogi z pęczakiem i suszonymi pomidorami

Jakoś tak nam się zrobiło listopadowo. skończyła się ta piękna i kolorowa jesień, dzień się kończy o 15 [ przynajmniej w moim odczuciu], albo i wcześniej – bo smog czy też smok krakowski bardzo intensywnie odcina dopływ słońca. Jakoś sobie z tym radzę Gorzej z gotowanie i rysowaniem ostatnio. Zwłaszcza z tym pierwszym. Z racji,…