Ankieta, plany i tapety na sierpień.

Zacznę od ankiety. Robiłam ją jakiś czas temu, ale wciąż brakowało mi czasu na podsumowanie tego, czego się od Was dowiedziałam. A więc po pierwsze, bardzo serdecznie dziękuję wszystkim, którzy wzięli w niej udział i odpowiedzieli na kilka pytań. Bardzo mi to pomogło i uświadomiło kilka, w sumie banalnych rzeczy, ale takich, na które sama…

Tapety i plany lipcowe

Plany na lipiec Nawet nie zauważyłam przejścia czerwca w lipiec. tak dużo wszystkiego się działo. Najpierw wernisaż wystawy (o którym napisze osobny post, i przy okazji pokażę zdjęcia, bo trochę do opowiedzenia będzie ), potem sesja w szkole, ostatnia już, więc nie można było przeciągać w nieskończoność, potem mnóstwo pracy przy jednoczesnej nauce InDesign i…

Tapety na czerwiec

Nawet nie zauważyłam, kiedy skończył się maj a zaczął się czerwiec. Jakoś tak płynnie przeszedł jeden miesiąc w drugi. Pewnie z powodu intensywności rzeczy około wystawowych (w końcu to już jutro), i przygotować do sesji w szkole. Plany na czerwiec Kasia z worqshop systematycznie inspiruje mnie do wyznaczania sobie małych celów na kolejne miesiące. Z racji, że czerwiec czeka mnie intensywny,…

Tapety majowe

I wreszcie nadszedł maj. Mój zdecydowanie ulubiony miesiąc. Wcale nie tylko dlatego, że akurat wtedy mam urodziny Maj kojarzy mi się przede wszystkim z kwitnącymi bzami, które zawsze wielkimi bukietami stoją w słoikach u mnie w domu. Z takim przejściem wiosny we wczesne lat, z zielenią, z kwitnącymi łąkami. Z rabarbarem, bo choć odkryłam go…

Kwietniowe tapety

Własnie zorientowałam się, że za nami już jedna czwarta roku. Szybko zleciało strasznie, aż mam wrażenie, że za szybko. Święta też mi przemknęły ekspresowo, nie zdążyłam nawet żadnej kury namalować, choć pomysłów było dużo. Ale za to, zamiast malować akwarelkami, malowałam europalety – i wiecie co, mam wymarzone łózko, a raczej jego podstawę w kolorze…

Spóźniona tapeta na luty

W połowie lutego wrzucać lutowe tapety, to prawie jak szczyt bezczelności ale ostatecznie stwierdziłam, że skoro do końca miesiąca zostały 2 tygodnie to jeszcze nie ma dramatu, prawda ?  dla tych, którym brakowało rysunków na pulpicie, poniżej dwie wersje do wyboru.  A ja się wytłumaczę. Z nieobecności. Zdawać by się mogło, że początek roku powinien…

Tapeta styczniowa i myśli nieuporządkowane

 Z cyklu przemyślenia Zauważyłam jakąś zmianę w swoim podejściu to rysowania tutaj i ogólnie do bloga. Z początku miał być po prostu ładną wizualnie książką kucharską, o czym pisałam w poprzednim poście. Jednak coś ewoluowało. Już nie mam tyle czasu na eksperymenty kuchenne [pewnie te powrócą w wakacje], na medytowanie nad parującymi garnkami [choć w te mroźne dni to naprawdę przyjemne], i właściwie co i rusz wyciągam tylko z szafek zachomikowane słoiki  z leczo, dżemami…